Wczoraj byliśmy w Poznaniu na kolejnej dawce Synagisu...jeszcze dwie i koniec.Kacper bardzo lubi jeździć samochodem, co nas bardzo cieszy bo my tez lubimy jeździć i poznawać nowe miejsca. Na postojach lubił siedzieć u taty na kolanach i oglądał licznik, kierownice. Moze będzie małym rajdowcem. Nowy Kubica? Kto wie? Myszka na oddziale był bardzo grzeczny bardzo zainteresował go basen z kulkami i już wiem,że latem sami zrobimy mu taki basen w ogródku :) bedzie mógł sie w nim bawić ze swoją sąsiadką-żoną:) dowoli :)
A dziś mieliśmy badanie słuchu. Był mały problem bo mały nie chciał za bardzo spac. Wkońcu udało mi się go uśpić i zrobiliśmy badanie. Najpierw jedno uszko-prawidłowe, potem by ło drugie. I tu mały zaczął się kręcić, więc wyszliśmy i usypialiśmy sie dalej. Jak zasnął drugie zostało zbadane i też jest Prawidłowe. Miała być to ostatnia kontrola, ale że mały był bardzo obciążony, bo i respirator i inkubator wkońcu tlenoterapia mamy mieć jeszcze jedną kontrolę jak skończy roczek czyli jeszcze sporo czasu...Ale wiem,że wynik będzie identyczny ale jak trza to trza...teraz mały łobuziak odsypia i wczorajszy i dzisiejszy dzień a ja tez tak chce ale w weekend mam tyle zaliczeń a ja jeszcze nic nie umiem masakra......uciekam czegoś się nauczyć :) ale najpierw pobuszuje u Was na blogach.....
czwartek, 27 stycznia 2011
poniedziałek, 24 stycznia 2011
nie lubie takich sytuacji
Jak ja nie lubie takich sytuacji...wrrr...jutro bede musiala jechac do mojej mamy aby pozyczyc pieniadze...fakt nie duzo bo tylko 200 zł, ale nie lubie pozyczać zwłaszcza od niej.... ale tak wyszło,ze pieniądze na konto nie wpłynęly jeszcze, a ten miesiac był wyjatkowo rozrzutny.....a w środe jedziemy na Poznań z małym i kasa potrzebna...koszmar...znając moją mamę, to bedzie później gadać, ze pożyczyła, ze nie mamy kasy....wrrrr..... hmmm ale co zrobic Kacper jest wazniejszy i musimy jechac do tego Poznania...nie ma innej opcji.....zawsze ksiegowa wyrabiała sie teraz cos wyskoczyło i nie wplynęla kasa...podejrzewam,,ze wpłynie w środe a ja na srode rano potrzebuje wrrr.... Jedyny plus jest taki,ze moze rodzice umożą pozyczkę i bede do przodu o te 2 stówki....oby....ale ten miesiac to chyba bedzie z olowkiem w reku....i moze wkoncu starczy....na koniec zostawiam Was z moja kochana buzią, co prawda upaćkaną zupką ale Przekochaną

wtorek, 18 stycznia 2011
Zabawa:)
Do zabawy zaprosliła mnie Marlenka więc z zaproszenia skorzystam:) miłego czytania:
4 programy/seriale, które oglądam:
4 programy/seriale, które oglądam:
- Barwy Szczęścia
- Kryminalne zagadki Miami
- Rozmowy w toku
- i hit danego dnia(o ile nie usne wcześniej hehe)
4 rzeczy, które mnie pasjonują:
- historia
- ciekawe zakątki Polski
- Rzym
- nasze piękne morze i góry
4 słowa/sformułowania, które często używam:
- moja mysia(do Kacperka)
- weź spadaj
- kocham was/Cie
- i łacina nie koniecznie medyczna :)
4 rzeczy, które nauczyłam się z przeszłości:
- nie ufaj pseudo przyjaciółką
- nie dawaj się wykorzystywać,bo najwiecej się traci samemu
- moja rodzina to ja, mąż i moi synkowie
- nie wszyscy chcą mojego dobra
4 miejsca, do których chciałabym pojechać:
- Rzym
- Grecja
- nasze piękne morze(już latem)
- Turcja
4 rzeczy, które robiłam wczoraj:
- byłam w pracy
- bawiłam się z moim słoneczkiem
- zakładałam bloga
- planowałam chrzest myszki
4 rzeczy na liście moich pragnień:
- zdrowie mojego Małego Bohatera
- własny domek z moimi facetami
- mieć prawdziwych przyjaciół
- skończyć studia
Do dalszej zabawy zapraszam:
Sylwie, Kasie(mamaKa), Mat-Kar, Monikę (Iczka)
poniedziałek, 17 stycznia 2011
W nowym miejscu
Chyba nadszedł czas aby zmienić miejsce i je zmieniłam..tamten blog zostanie przynajmniej narazie....nie wiem jak długo, ale jakiś czas napewno...
Mam nadzieje,że tutaj się odnajde, nabiore dystansu, nowej energii do życia. Nie oszukując się coś straciłam swoją werwe, energię która zawsze mnie rozpierała. Kiedyś wszędzie było mnie pełno, nie usiedziałam w jednym miejscu a dziś? Robie wszystko jak automat, każdy dzień wygląda tak samo. Pewnie pomyślicie,że zwariowałam, bo mam upragnionego synka, męża który mnie kocha, prace....Właśnie zabawy i zajmowanie się moim synkiem są teraz moim całym światem, tak o tym marzyłam i moje marzenie się spełniło...wkońcu zostałam MAMĄ!!!!!! i jestem szczęsliwa...czasami zmęczona ale szczęśliwa....zostawiam Was narazie z moim śpiącym szczęściem:) 
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)