Chyba nadszedł czas aby zmienić miejsce i je zmieniłam..tamten blog zostanie przynajmniej narazie....nie wiem jak długo, ale jakiś czas napewno...
Mam nadzieje,że tutaj się odnajde, nabiore dystansu, nowej energii do życia. Nie oszukując się coś straciłam swoją werwe, energię która zawsze mnie rozpierała. Kiedyś wszędzie było mnie pełno, nie usiedziałam w jednym miejscu a dziś? Robie wszystko jak automat, każdy dzień wygląda tak samo. Pewnie pomyślicie,że zwariowałam, bo mam upragnionego synka, męża który mnie kocha, prace....Właśnie zabawy i zajmowanie się moim synkiem są teraz moim całym światem, tak o tym marzyłam i moje marzenie się spełniło...wkońcu zostałam MAMĄ!!!!!! i jestem szczęsliwa...czasami zmęczona ale szczęśliwa....zostawiam Was narazie z moim śpiącym szczęściem:) 
Słodziak ;)
OdpowiedzUsuńmały wielki do tego kochany bohater
OdpowiedzUsuńDziękuję ...
OdpowiedzUsuńMyślę, że nie zwariowałaś, ot, poprostu codzienność, systematyczność wykonywanych czynności potrafią wprawić w znudzenie.
Kiedyś, gdzies doleciało do moich uszu że kobieta to anioł, ale i anioły bywają zmęczone...
Słodziak jeden...