Od wtorku jesteśmy w szpitalu..... w piątek wieczorem pojechaliśmy do lekarza prywatnie, mały dostał antybiotyk ale nie było poprawy i we wtorek wylądowaliśmy na oddziele dziecięcym, tam byliśmy kilka godzin, bo mały miał biegunke i przenieśli nas na zakaźny!!!! i to nas dobiło....mały trafił wczoraj na intensywną terapię pod respirator....bo ma zapalenie płuc!!!! a że ma dysplazje to dla niego może być niebezpieczne, ale wierze,że będzie dobrze!!!,że dotleni się i w poniedziałek będą go rozłączać od maszyny wspomagającej oddychanie..kolejne wkłucia, kolejne godzinny bezradności i bólu mojego skarba..żujący strach....ale nie biorę innej opcji jak taką,że za kilka dni nasz Mały Wielki Bohater wróci do formy i będzie rozrazbiał tak jak dawniej....
Zdrówka dla Bhatera :*
OdpowiedzUsuńA Wy trzymajcie się :)
bo nie ma innej opcji...czekam razem z Wami i tulę mocno
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę dla Kacperka. Dzieci są bardzo dzielne więc na pewno szybko wróci do formy.
OdpowiedzUsuń